Miauczący szaroniebieski kot

Wasze koty głośno i radośnie witają Was po powrocie do domu? A może w głos domagają się pieszczot lub jedzenia albo wręcz przeciwnie – niemal nigdy się nie odzywają? Wszystkie te możliwości… po prostu leżą w kociej naturze. Dziś na blogu Higio przybliżamy tajemnice kociego miauczenia!

Być może kojarzycie z mediów społecznościowych zabawne zdjęcia kotów z dopiskiem „A teraz najsmutniejsza piosenka świata pt. >> Nic nie jadłem od 5 minut<<”. Powszechnie uważa się, że każdy kot miauczy – a głośnie domaganie się swojego leży w jego naturze. I w pewnym zakresie jest to prawda. Rzeczywiście, jak pewnie sami wiecie z doświadczenia, niektóre koty to prawdziwe gaduły. Jednak, nie dotyczy to wszystkich mruczków. Skłonność do wokalizacji może być związana m.in. z rasą kota, tym, jak przebiegała socjalizacja, a nawet – Waszymi nawykami. Okazuje się, że częste mówienie do kota i „skłanianie go” do odpowiedzi oraz reagowanie na miauczenie sprawia, że zwierzątka znacznie chętniej „zabierają głos”! A jeżeli tego nie robią? Po prostu mają taką osobowość. Podobnie jak u ludzi, tak i u kotów nie każdy jest przysłowiową „duszą towarzystwa” i zwyczajnie może nie być miłośnikiem głośnego przemawiania 😉 Do tych najbardziej rozgadanych ras należą m.in. syjamy, maine coon, koty orientalne i syberyjskie. Co ciekawe, wbrew częstej opinii, na skłonność do wokalizacji nie ma natomiast wpływu płeć. Kocur czy kotka – szczególnie po kastracji może być zarówno prawdziwym milczkiem, jak i małym kocim gadułą. Duże znaczenie ma natomiast wiek – małe kotki znacznie chętniej pomiaukują, a później dotyczy to zwłaszcza zwierzątek w okresie godowym.

Czy koty rozmawiają między sobą?

Zastanawialiście się kiedyś, czy koty komunikują się miedzy sobą? Oczywiście, że to robią! Ale wcale nie wykorzystują do tego miauczenia! Miauki i piski zarezerwowane są dla małych kociąt, które głośno sygnalizują swoje potrzeby matce. Później, po osiągnięciu dorosłości, za pomocą głosu koty komunikują się wyłącznie z… człowiekiem! Dlaczego? To bardzo proste. Bo widzą, że to działa. Czy nie biegniecie od razu, kiedy usłyszycie, że Wasze koty głośno zawodzą? Ciche kwilenie w kuchni oznacza, że już czas na karmienie, a głośne protesty w łazience, że trzeba zrobić porządek w kuwecie? Za to to, co dzieje się przed zamkniętymi drzwiami (szczególnie tymi do sypialni 😉), to już prawdziwa kocia muzyka. Mruczki doskonale wiedzą, jak skutecznie zwrócić na siebie Waszą uwagę i osiągnąć zamierzony cel. To właśnie dlatego, kiedy czegoś chcą, potrafią niemal żałobnie „płakać”, co nam o razu przywodzi na myśl rozpacz.

To też tłumaczy, dlaczego koty wychodzące lub te, które dorastały na wolności i zostały przygarnięte przez opiekunów po okresie dojrzewania, znacznie mniej chętnie miauczą.

Jak więc komunikują się koty? Za pomocą mowy ciała! W kocim świecie może ona wyrazić naprawdę dużo!

Koci jazz

Dosadne „miaaaau” – to nie jedyny dźwięk, który wydają z siebie koty! Ich wokalne popisy mogą obejmować całe spektrum różnych odgłosów. Czasami naprawdę uroczych – jak piski, przypominające kwilenie małych kociątek, innym razem dość zabawnych. Gwałtowne „szczeknięcia” na widok uciekającej zabawki czy śmieszne „trele” podczas obserwacji ptaszków fruwających za oknem… Te dźwięki potrafią bawić do łez! Jeżeli Waszym kotom rzadko zdarza się miauczeć, a raczej wydają z siebie właśnie takie dziwne dźwięki – to zupełnie normalne!

Jak zrozumieć kota?

Co ważne, koty często miauczą wtedy, kiedy czegoś naprawdę potrzebują. Czasami chodzi o jedzenie, innym razem o zamknięte drzwi do sypialni. Wielu opiekunów uskarża się na kocie serenady w środku nocy… Cóż, pamiętajcie że to nie złośliwość. Domowe tygryski potrzebują Waszej uwagi, czułości, ale również zabawy. Zanim naprawdę wściekniecie się na kota, zastanówcie się, czy zapewniliście mu wszystkie te rzeczy. Może codzienne polowanie na kolorową kocią „wędkę” okaże się właśnie remedium na pobudki o skandalicznych porach? Obserwujcie kota, kiedy do Was przemawia – z pewnością będzie starał się przekazać Wam, o co mu właściwie chodzi. Czasami zajmuje to wiele czasu, ale osiągnięcie takiego porozumienia daje prawdziwą satysfakcję!

Czy miauczenie może być powodem do niepokoju?

Są sytuacje, w których warto szczególnie wnikliwie obserwować koty, a nawet zgłosić się z pupilem na kontrolę w gabinecie weterynaryjnym. Jeżeli zwykłe miauczenie przeradza się w nieustanne piszczenie lub warczenie, a kot przy okazji zmienia swoje zachowanie – to może być sygnał, że ze zwierzakiem dzieje się coś nie w porządku. Podobnie jest wówczas, kiedy do tej pory rozgadany mruczek nagle milknie. Dlatego to bardzo ważne, by znać zwyczaje tygryska i jego naturę.

Rozmowa z kotem? To nie szaleństwo!

Rozmawiacie czasami z kotami? To nic złego… A wręcz przeciwnie! Niektóre tygryski chętnie Wam odpowiedzą, a nawet wejdą z Wami w specyficzny dialog, udzielając się po Waszych kolejnych „kwestiach”. Inne – będą tylko rozumnie na Was spozierać. Jak twierdzą jednak naukowcy, w obu przypadkach takie rozmowy bardzo umacniają więzi z pupilem i zwiększają jego zaufanie do Was. A dla człowieka… Cóż, koty to wierni słuchacze i doskonali powiernicy! 😉