Drapanie się to odruchowa reakcja na świąd – tak samo u kota, jak i u człowieka. Czasami zdarza się jednak, że mruczki zbyt daleko zapędzają się w tym… Kiedy w grę wchodzą zadrapania, rany i wyrwana sierść – nie ma tu już mowy o naturalnych odruchach. O czym może to świadczyć?

Pchły

To najbardziej oczywiste rozwiązanie… Również w przypadku kotów niewychodzących! Mogłoby się wydawać, że taki kanapowy mruczek, żyjący w czystym mieszkaniu, nie ma szans na zetknięcie się z pchłami. Nic bardziej mylnego! Pchły możemy przenieść do domu sami – już choćby na butach, a sytuację pogarsza jeszcze fakt, że te pasożyty są w stanie przetrwać bez swojego „żywiciela” nawet ponad 14 dni!

Jak rozpoznać pchlą inwazję? Pchły to „robaki” o średnicy od 1 do 2 mm i ciemnobrązowym kolorze – a więc są dostrzegalne gołym okiem. U wielu kotów ich ugryzienia mogą powodować miejscową alergię i wysypkę. Takie objawy najczęściej występują na kociej szyi i u nasady ogona. Możecie również wykonać prosty test. Wystarczy do tego jasny materiał, papier lub karton i odrobina wody. Postawcie na przygotowanym podłożu kota, lekko go zmoczcie i… potarmoście. Na ręczniku materiale widać coś jakby ziarenka pieprzu? Niestety, możecie przywitać w domu nowych gości – te ślady to pchle odchody.

Co zrobić? Jak najszybciej działać! Obecność pcheł może prowadzić do anemii u zwierzaka, a dodatkowo te małe szkodniki przenoszą bardzo poważne choroby! Wybór najlepszego preparatu doradzi Wam lekarz weterynarii. Jeżeli mruczek lubi wodę, rozwiązaniem będzie kąpiel ze specjalnym szamponem. Nie jest urodzonym pływakiem? W takim razie do wyboru są również specjalne krople. Uwaga! Tych używa się tylko w takim miejscu, gdzie kot nie da rady się wylizać, jak kark. Wśród domowych sposobów popularne są też drożdże. Pamiętajcie, że odpchleniu musi towarzyszyć również naprawdę porządne sprzątanie w domu. Inaczej, problem powróci.

Alergia

Czy kot może być alergikiem? Oczywiście, że tak! Uczulenie może powodować u niego wybrany rodzaj pokarmu lub składnik zawarty w karmie, ale nie tylko. Więcej o alergiach u kotów przeczytacie w naszym artykule.

Jak działać w takiej sytuacji? Jeżeli podejrzewacie uczulenie, stopniowo wykluczajcie z kociej diety i otoczenia potencjalnie alergeny. W sytuacji, jeżeli do objawów dochodzą duszności czy uporczywa wysypka – koniecznie odwiedźcie gabinet weterynarii. Lekarz zdecyduje o ewentualnym leczeniu, a nawet podaniu sterydów.

Grzybica i zakażenia bakteryjne

Uporczywe drapanie się może być również konsekwencją chorób skóry o różnym podłożu – bakteryjnym lub grzybicznym. Jeżeli zaobserwowaliście u kota:

  • Wypadanie sierści lub miejscowe wydrapywanie jej
  • Pojawienie zrogowaceń lub „łuski”
  • Zmiany w wyglądzie skóry

Niezwłocznie zabierzcie pupila do weterynarza. Te objawy mogą świadczyć o zakażeniu, które może być potencjalnie niebezpieczne nie tylko dla kota, ale również dla Was! Lekarz oceni, z jakim typem choroby macie do czynienia i wdroży odpowiednie leczenie. Absolutnie nie próbujcie domowych metod czy preparatów przeznaczonych dla ludzi!

Neuroza

Niestety, ale koty to wyjątkowo nerwowe i podatne na stres zwierzątka. A poirytowanie lub strach mogą objawiać się u nich właśnie kompulsywnym drapaniem! Jeżeli obecność niechcianych gości, zakażenie czy alergie zostały wykluczone – cóż, może właśnie trafiliście na małego, futrzanego neurotyka. Co robić? Dać jak najwięcej atencji! Zabawa skutecznie odwróci uwagę tygryska od drapania. Postarajcie się zidentyfikować źródło stresu. Może to jakaś zmiana w domu? Może to po prostu za mało uwagi? Bardzo ważna jest w takim przypadku wnikliwa obserwacja. Być może zmiana nastroju kota spowodowana jest powoli tlącą się chorobą, która jeszcze nie daje wyraźnych objawów? Jeżeli podejrzewacie, że podenerwowanie zwierzątka może mieć związek z jakimikolwiek dolegliwościami bólowymi czy chorobowymi – udajcie się jak najszybciej do weterynarza. Lepiej dmuchać na zimne!

Jak widać, przyczyny nadmiernego drapania się u kotów nie ograniczają się tylko do pcheł i mogą być bardzo różne – od stresu, przez alergię, po poważne choroby. Dlatego bardzo ważne jest, by jak najszybciej znaleźć powód takiego zachowania!