Kot, który ma obcinane pazury u weterynarza

Tup, tup, tup… Jeżeli słyszycie stukanie kocich pazurków o podłogę, gdy Wasz kot przemyka korytarzem, to pewnie oznacza, że wzbraniacie się przed obcinaniem mu pazurów. Tymczasem diabeł wcale nie taki straszny… Sprawdźcie, co warto o tym wiedzieć!

Obcinać, nie obcinać?

Dzięki pazurkom Wasze koty mogą swobodnie wspinać się po różnych przestrzeniach oraz nie ślizgają się podczas biegu. U dzikich tygrysków służą również polowaniu i obronie przed wrogami. Obecność pazurów to zupełnie naturalna sprawa – jednak równie naturalne dla mruczków jest to, że ścierają one paznokcie podczas codziennej aktywności. Koty domowe, niewychodzące, w zasadzie nie mają na to szans. Kiedy pazury są za długie? Najłatwiej ocenicie to, sprawdzając, czy kot ma możliwość zupełnego ukrycia ich między opuszkami, tzw. „poduszeczkami”. Jeżeli paznokcie nie chowają się… Czas na manicure! W przypadku kotów domowych nieobcięte, zbyt długie pazury to dla kota niewygoda, a nawet niebezpieczeństwo. Podczas codziennej zabawy mruczek może nieopatrznie zahaczyć o coś – a wówczas niewiele już brakuje do tragedii!

Jest jednak sytuacja, w której kotu nie trzeba, a nawet nie powinno się skracać paznokci: jeżeli opiekujecie się wychodzącymi tygryskami, które dużo bawią się w ogródku i ochoczo eksplorują okolicę, wówczas możecie zaniechać tego elementu kociej toalety. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tygrysek sam zetrze sobie pazurki, a ich odpowiednia długość jest kluczowa dla jego bezpieczeństwa.

Pierwsze przymiarki

Nie każdy kot z przyjemnością podda się skracaniu pazurów… Dla zwierzaka to po prostu niechciana ingerencja, w dodatku związana z chwilowym unieruchomieniem, najczęściej na kolanach opiekuna. Jeżeli Wasze koty wyjątkowo źle to znoszą, warto zrobić wszystko, by przyzwyczaić je do tego „zabiegu”. Pierwszy krok to oswojenie zwierzątka z tym, że ktoś trzyma jego łapki. Starajcie się podczas pieszczot, kiedy mruczek jest szczególnie spokojny i zrelaksowany, głaskać przednie i tylne łapki, naciskając poduszki, tak aby kot wysunął pazurki. Z czasem kotek zacznie to akceptować.

Budowa kociego pazura

Taka zabawa „w kocie łapki” to również świetna okazja, by lepiej zapoznać się z anatomią pazura. Zwróćcie uwagę na różnice pomiędzy paznokciami u tylnych i przednich łapek. Te z przodu są cieńsze, łatwiejsze do skrócenia, a prawdopodobnie kot udostępnia je Wam z mniejszą irytacją. Te z tyłu są natomiast grubsze i szersze, ale jednocześnie… krótsze. Wiele kotów naturalnie ściera je sobie podczas biegania – być może nie będzie w ogóle takiej potrzeby, by je skracać.

Wasze koty mają u tylnych łapek tylko 4 pazury? Spokojnie, to nie anomalia! 😊 5 pazur u kotów uległ redukcji.

Podczas pieszczot dokładnie obejrzyjcie również budowę pazurów: jasną końcówkę i wyraźnie ciemniejszą, różowo-czerwoną lub czarną część, czyli miazgę – wyjątkowo wrażliwą i unerwioną. Podczas skracania paznokci uważajcie, by jej nie naruszyć. Obcinamy tylko tę jasną część – dla pewności nawet tylko jej końcówkę!

Wybór narzędzia

Wybór narzędzia zależy tak naprawdę od preferencji Waszych i Waszych milusińskich. Nożyczki, obcinaczka do paznokci lub specjalny obcinak ze sklepu zoologicznego, o krótkich, zaokrąglonych ostrzach – wszystkie doskonale nadadzą się do tego celu! Ważne jest to, by narzędzie było odpowiednio ostre, tak by nie miażdżyło i nie łamało paznokci, co może być bolesne dla kota. Obcinając końcówkę, możecie spróbować skierować ostrze od spodniej części pazurów w górę – w ten sposób zachowacie naturalną linię anatomiczną paznokcia.

Żelazne zasady

Jest kilka zasad, o których powinniście pamiętać podczas obcinania pazurów:

Ostrożność – obcięcie zbyt dużej części pazura to dla kota ogromny ból. Jeżeli tak zdarzyłoby się przez przypadek, pamiętajcie o zatamowaniu krwawienia!

Szybkość – Niezależnie od tego, jak bardzo Wasz kot oswoi się z tym zabiegiem, obcinanie pazurów nigdy nie będzie dla niego niczym przyjemnym. Pamiętajcie – im szybciej skończycie, tym lepiej.

Precyzja – obcinamy TYLKO białą część paznokcia!

Łagodność – kot wierzga, syczy, próbuje za wszelką cenę uciec? Po prostu odpuście. Lepiej podjąć kolejną próbę później, kiedy będzie spokojny. Dobrze wybrać moment np. po drzemce, kiedy mruczek jest maksymalnie zrelaksowany. Pamiętajcie, że podczas kociego manicure operujecie ostrym narzędziem. Mały uciekinier na kolanach to realne ryzyko, że możecie zrobić nożyczkami sobie lub kotu krzywdę.

 (Umiarkowana) regularność – w przypadku kotów niewychodzących zaniechanie skracania pazurów może skończyć się ich wrastaniem. Jednak pamiętajcie, by nie robić tego za często. To po prostu bardzo stresujące dla wielu kotów i nie ma sensu fundować im takich wrażeń bez potrzeby. To, jak często należy obcinać pazury, to bardzo indywidualna sprawa.

I ostatnia, bardzo ważna zasada, czyli…

Nagroda! Operacja zakończona sukcesem? Czas na nagrodę! Ulubiony przysmak sprawi, że mruczek szybko zapomni o tej „zniewadze”, jaką było dla niego skracanie pazurów… A jeżeli będzie konsekwentnie go za to nagradzać, to z czasem kot zacznie chętniej poddawać się tym zabiegom 😊

Dla pewności pierwsze skracanie możecie przeprowadzić w gabinecie weterynaryjnym. Lekarz obetnie zbyt długie paznokcie i poinstruuje Was, jak robić to samodzielnie w domu.

Kontrowersyjne trendy

W mediach społecznościowych i na blogach możecie trafić na zdjęcia kotów, które mają… zupełnie usunięte pazury. Był to swego czasu dość popularny trend wśród kocich opiekunów, na szczęście jednak coraz głośniej mówi się o jego szkodliwości, a w wielu krajach zupełne usuwanie pazurków jest karalne. Kotom paznokcie są po prostu… potrzebne! Pozbywanie się ich dla własnej wygody jest karygodne i nie powinno mieć miejsca! Podobnie jest z malowaniem pazurów lub kolorowymi nakładkami. Pamiętajcie, że Wasze zwierzątka to przede wszystkim żywe istoty, a nie gwiazdy Instagrama!