Agresja u kota

Każdy miłośnik kotów przyzna, że pewne elementy wyglądu, postawy czy zachowania, które nasze domowe pupile „odziedziczyły” po swoich dzikich kuzynach, potrafią być naprawdę rozczulające… Co jednak zrobić, gdy nasz kanapowy lew zaczyna przeradzać się w prawdziwego drapieżnika, a nasze ręce pokrywają ślady pogryzień i zadrapań?

Pierwsze rozpoznanie

Agresywne zachowania u kotów bardzo często są lekceważone przez właścicieli. „To tylko zabawa”, „Przecież to nie było specjalnie”, „Taka jest jego natura” – znacie to? Niestety, ale jako opiekunowie zwierząt niejednokrotnie zauważamy problem, kiedy staje się on już naprawdę poważny, zamiast zwalczać go w zarodku – a najlepiej we wczesnych etapach życia kota. Co więcej, jeżeli agresywne zachowania eskalują, a w domu dochodzi do dantejskich scen, może to być oznaka, że z kotem dzieje się coś niedobrego. Brutalność może mieć źródło w stanach nerwowych, problemach behawioralnych, ale może też być oznaką chorób natury neurologicznej. Dlatego też, jeżeli obserwujemy nagłe napady dotąd niewystępującej agresji albo jeżeli kot coraz częściej robi nam krzywdę, a sytuacja wyraźnie eskaluje, bez wahania należy udać się pomoc specjalisty – lekarza weterynarii, a w niektórych przypadkach wykwalifikowanego behawiorysty.

Agresja niejedno ma imię…

Umiejętność odróżnienia rodzaju zachowań jest kluczowe dla tego, jak powinno się zareagować na problem. Najczęściej popełnianym błędem jest mylenie agresji z tymi odruchami, które stanowią ujście dla instynktu łowieckiego. Jeżeli Wasz pupil skacze na Wasze stopy lub poluje na spoczywającą na oparciu kanapy dłoń – możecie być pewni, że w ten sposób realizuje się właśnie jako urodzony myśliwy. Ale jeżeli widzicie, że zwierzątko na przykład atakuje Was za każdym razem, kiedy przestępujecie próg pokoju, skacze na głowę albo twarz, a zachowaniom tym towarzyszy np. charakterystyczne prychanie lub stroszenie futra, to nie można mówić tu o jakiekolwiek formie zabawy. Warto zwrócić wówczas uwagę na to, czy zdenerwowanie kota może być związane z terytorium, a może coś zwyczajnie go boli, a poirytowanemu i zmęczonemu wczesnym etapem choroby pupilowi po prostu puszczają już nerwy. Jeżeli zaobserwujecie takie objawy, konieczne będzie skorzystanie z porady specjalisty i przeprowadzenie badań kontrolnych, które pozwolą sprawdzić, czy naszego maluszka nie dopadł żaden stan zapalny.

Jak utemperować małego tygrysa?

Najczęściej jednak agresja u kotów, a zwłaszcza młodych kociąt, to element zabawy – a niebezpieczne zachowania nie są przez zwierzątka przejawiane w żadnej innej sytuacji. W tym zakresie to właśnie wyraźne wytyczenie granic przez właściciela i odpowiednie „wychowanie” pupila ma kluczowe znaczenie. Kot nie musi rozumieć różnicy pomiędzy atakiem a zabawą… Nie powinniśmy obawiać się z jego strony dotkliwych ran, ale mogą zdarzyć się bolesne zadrapania czy mocniejsze ugryzienia. Jak pokazać kotu, gdzie leży granica?

  1. Nie dopuść, żeby kot poczuł się znudzony: Kot, który nie otrzymuje wystarczająco dużo uwagi, który nudzi się i nie ma gdzie spożytkować energii, może mieć skłonność do agresywnych zachowań… Zwyczajnie po to, by zwrócić na siebie uwagę właściciela. Dlatego warto dołożyć starań, aby każdego dnia zapewnić pupilowi odpowiednią ilość zabawy i ruchu. Wystarczy pół godziny „uczciwego” biegania, a kotek będzie znacznie spokojniejszy… i mniej agresywny.
  2. Naucz kota, że ręka to nie zabawka: Szeleszczące piórka, kolorowe piłki, myszki, laserowe wskaźniki… Poszukując zabawki dla kota, naprawdę trudno się zdecydować! Dlatego tym bardziej pamiętaj, żeby nie bawić się z pupilem dłonią i nie pozwalać mu czaić się na rękę. Kot zrozumie, że to nie zabawka, a Ty unikniesz pogryzień i zadrapań.
  3. Pełny brzuszek to szczęśliwy kotek: Postaraj się wdrożyć w życie rytuał: baw się z kotem tak długo, aż Twoja futrzana pociecha zmęczy się i będzie miała ochotę odpocząć, a następnie nakarm go. Taki rytm przypomina naturalny cykl łowiecki. Najedzony i zmęczony kociak po zakończonym posiłku pójdzie spać… A uregulowany porządek dnia sprawi, że nie będzie atakował Ciebie.
  4. System kar: Pamiętaj, że nauka polega też na karach… mądrych karach! Nigdy nie bij kota – uderzony, przestraszony, tym bardziej zareaguje agresywnie. Zamiast tego w sytuacji, kiedy kicia sprawia Ci ból, natychmiast przerwij zabawę. Możesz też odseparować kota albo ukarać go chwilową głodówką.
  5. Ulubione przysmaki: Pamiętaj też, żeby właściwie reagować w sytuacji stresowej. Wizyta u weterynarza, remont u sąsiadów, goście lub sobotnie porządki – w życiu Twojego kota jest wiele sytuacji, które mogą sprawić, że stanie się kłębkiem nerwów. Pamiętaj, że pozwolić mu odreagować i dać poczucie bezpieczeństwa: stwórz bezpieczną przestrzeń, w której nikt nie będzie niepokoił Twojego podopiecznego, mów do niego spokojnym głosem. Warto też podsunąć mu ulubione smakołyki lub jedzenie – np. PreVital. Pamiętaj też, by nie zmuszać kota do kontaktu, nie przytulać go i nie głaskać wbrew jego woli.